środa, 21 grudnia 2016

Il Divino, czyli boski Rafael (post_82)

 wikipedia.org

Określenie "boski Rafael" jest wyjątkowo trafne w stosunku do tego geniusza renesansu, najmłodszego z wielkiej trójki, czyli Michała Anioła i Leonarda da Vinci. Spotykam tego artystę prawie zawsze na drodze moich wędrówek po muzeach i wystawach. Za każdym razem stykam się z cudownym artyzmem.
Krótka wyprawa do Drezna, przede wszystkim do Galerii Obrazów Starych Mistrzów, która przyniosła tyle wyjątkowych wrażeń estetycznych, miała być poświęcona właściwie jednemu obrazowi - oczywiście "Madonnie Sykstyńskiej". Tego obrazu do tej pory nie widziałam, a do Drezna nie miałam okazji zawitać. Obraz mnie nie zawiódł. Jest znakomity! O tym jednak za chwilę.
Kto jednak chciałby zmierzyć się z wielkością i mistrzostwem Rafaela, zetknąć się z wyjątkową osobowoścmalarza, musi wybrać się do Rzymu, do Muzeów Watykańskich a później do Panteonu, gdzie został pochowany.



Bez rzymskiej wyprawy, nie zrozumiecie i nie poczujecie do końca "boskości" artysty.To oczywiście moja subiektywna refleksja...

Rafael mimo niezwykle krótkiego okresu życia, bo zmarł w wieku 37 lat, pozostawił po sobie mnóstwo dzieł, w większości wybitnych, które przyczyniły się do jego uznania i sławy już za życia, a tym bardziej po jego śmierci. Niektórzy złośliwi twierdzą, że przyczyną tak szybkiego odejścia były wielkie wymagania jego kochanki Fornariny...

Wróćmy jednak do "Madonny Sykstyńskiej", przez niektórych historyków sztuki uważanej za najlepsze dzieło artysty. Niewątpliwie najbardziej znane. Niebagatelny jest fakt, ze Rafael stworzył około 200 wizerunków Matki Bożej. Każdy wyjątkowy, odrębny i niepowtarzalny...
Obraz z kolekcji drezdeńskiej niedawno obchodził swoje 500 - lecie powstania i niestety upływ czasu jest widoczny. Trudno mi się odnieść do kondycji dzieła, ale według mnie wymaga natychmiastowej konserwacji, szczególnie w porównaniu z doskonale zachowanymi obrazami watykańskimi. To było moje zaskoczenie, kiedy  zobaczyłam obraz w  Galerii.
Wartym podkreślenia jest również fakt, ze Rafael w wizerunkach Madonn nie odzwierciedla kobiet prawdziwych, wziętych z życia, bo takowych nie mógł odnaleźć  w otaczającej go rzeczywistości, co wyrażał w swej korespondencji ( odwrotnie niż na przykład Caravaggio nobilitujący uliczne prostytutki do postaci Matki Bożej, na co skarżyły się parafianki).
Rafael tworzył wyidealizowane postaci kobiet, powstałe w jego nieograniczonej wręcz wyobraźni.

 wikipedia.org

Znany z wyjątkowej dbałości o kompozycję, w centralnej części umieszcza Madonnę z Dzieciątkiem na ręku. Po lewej jej stronie widzimy postać św. Barbary, natomiast z lewej przedstawiony został papież Juliusz II jako święty Syktus.
Zastanawiająca jest twarz Matki Bożej, trochę przerażona i zatrwożona. Oczy wydają się być przepełnione lękiem i bólem. To stało się przyczyną wielu analiz badaczy literatury czy sztuki, nawet filozofii. Mały Jezus wygląda na wystraszonego. Co widzą, na czym skupiony jest ich wzrok? Okazało się, że znaczenie miało pierwsze miejsce eksponowania obrazu zamówionego przez zakonników jako obraz ołtarzowy do benedyńskiego klasztoru w Sas Sisto w miejscowości Piacenza. Ozdabiał ten obiekt przez ponad 250 lat.
Dopiero król Polski i jednocześnie elektor saski August II Mocny  kupuje dzieło ( zresztą za pieniądze Rzeczypospolitej) i sprowadza do Drezna, gdzie znajduje się do dzisiaj.  Zaryzykuję tezę, że w pewien sposób jako naród jesteśmy spadkobiercami tego niezwykłego obrazu...
Na wprost dość wysoko położonego ołtarza znajdował się krzyż podwieszony pod sklepienie. Papież Juliusz II wskazuje palcem wyraźnie kierunek spojrzenia - to Jezus Chrystus  na Krzyżu, jego męczeństwo, poświęcenie i śmierć. 
To widzi Matka Boża z Dzieciątkiem....

wikipedia.org

Papieska tiara leży u stóp św. Syktusa.
Gdzie natomiast kieruje swój wzrok św. Barbara?

wikipedia.org

Święta ze spuszczonymi oczyma odwraca spojrzenie w stronę zamyślonych, trochę poza czasem cherubinów, opartych o dolną ramę obrazu.

wikipedia.org

Wszystkie postaci umieszczone zostały przez Rafaela w kompozycyjnym trójkącie, zdynamizowanym przez padające światło, układ bohaterów czy wyczuwalny wiatr ( wyraźnie widoczny na szatach postaci). Teatralności tej sceny dodają ciężkie, szmaragdowe kotary zawieszone po obu stronach, skontrastowane z lekkością, delikatnością chmur, na których artysta umiejscawia uczestników.

Na przełomie 2012/13 roku zorganizowano wystawę poświęconą " Madonnie Sykstyńskiej", na której zgromadzono wiele intrygujących eksponatów pokazujących fenomen tego wyjątkowego dzieła, znanego i uwielbianego przez miłośników sztuki, jak również przez mniej wyrafinowanych odbiorców, cieszących swe oczy motywem dwóch cherubinów wpatrzonych w św. Barbarę.
Motyw wszechobecny na gadżetach rozsławiających dzieło Rafaela...

Kto jeszcze nie widział obrazu, musi koniecznie wybrać się do Galerii Obrazów Starych Mistrzów w Dreźnie. Wrażenia niezapomniane! A kto zabłądzi do Rzymu i zajrzy do Panteonu, niech nie ominie w pośpiechu, szale zwiedzania Wiecznego Miasta, nagrobka renesansowego Geniusza, ozdobionego oczywiście wizerunkiem Madonny z Dzieciątkiem.

Ja to już zrobiłam....





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz