czwartek, 23 lipca 2015

Sala Tajemnic Wiary w Apartamentach Aleksandra VI (Rodrigo Borgia) - Muzea Watykańskie ( post_36))


Istnieją takie muzea, których "ogarnięcie"  i  poznanie jest w zasadzie niemożliwe. Z góry należy założyć porażkę i to dotkliwą. Wniknięcie w dzieła eksponowane w takich muzeach jak Luwr, Uffizi, Prado czy Ermitaż zajmie niezwykle dużo czasu i energii. Dlatego też warto wybrać jedynie konkretne obiekty, konkretnego artystę, którego chce się zobaczyć  i na nim skupić swoją uwagę.
Stosując powyższą zasadę skoncentruję się dzisiaj na jednej sali ogromnego, ale  fascynującego zarazem muzeum, jakimi są Muzea Watykańskie.
Przyznam od razu, że kiedy trafiłam tam pierwszy raz na oprowadzaniu z przewodniczką (doskonałą zresztą), niewiele z tej wizyty zapamiętałam. Doznałam szoku, przygnieciona ciężarem i ilością dzieł.
Odwiedzając ponownie Muzea Watykańskie już na "własną rękę", miałam wcześniej przygotowany, chociaż ramowy plan. Wiedziałam, co chcę zobaczyć i byłam pogodzona, że nie dam rady obejrzeć wszystkiego. Takie podejście przyniosło nader pozytywne efekty i wielką przyjemność "włóczenia się" po muzeum. Oczywiście za każdym razem napotykałam coś nowego, niespodziewanego, co powodowało przyspieszenie rytmu serca.
I dzisiaj o takim odkryciu chciałabym napisać.
To apartamenty słynnego papieża Aleksandra VI (Rodrigo Borgia) owiane legendami i tajemnicami ze względu na bogatą i kontrowersyjną jego biografię, stojące puste i niezamieszkałe przez kilka wieków.
Spróbuję pokazać tylko jedno pomieszczenie, określane mianem Sali Tajemnic Wiary, czyli Sala dei Misteri.


Sala Tajemnic Wiary poświęcona jest kultowi Maryi promowanemu przez papieża Aleksandra VI ( co nie przeszkadzało mu prowadzić bujnego i rozwiązłego życia). W tym niezwykłym pokoju przyjmował tylko swoich najbliższych, odprawiał msze święte dla bliskich przyjaciół.
Scena "Zwiastowania" usytuowana została na tle wspaniałej architektonicznej perspektywy, dającej efekt głębi i przestrzeni.
Oszałamiająca kolorystyka z wiodącą zielenią i  złotem przypomniała mi inny fresk, który podziwiałam w Palazzo Medici Riccardi we Florencji zatytułowany "Pokłon Trzech Króli". Skojarzenie było natychmiastowe.
Artystą, który stworzył oszałamiające freski był Pinturicchio (Bernardino di Betto (1452-1513), uczeń Perugina należący do umbryjskiej szkoły malarstwa. 
Poniżej jego autoportret.
                                              
                                                            Pinturicchio self.jpg
                    en.wikipedia.org/wiki/Pinturicchio#/media/File:Pinturicchio_self.jpg
Oprócz sceny "Zwiastowania", na sklepieniach Sala dei Misteri, odnajdziemy sceny: "Narodzenie Chrystusa" ,"Pokłon Trzech Króli", "Pokłon pasterzy", "Zmartwychwstanie", "Zesłanie Ducha Świętego" , "Wniebowstąpienie" czy "Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny".


Najsłynniejszym freskiem jest "Zmartwychwstanie", na którym został sportretowany klęczący przed Chrystusem Rodrigo Borgia, odziany w bogate, strojne szaty papieskie.


Aleksander VI w zbliżeniu...



Freski w Apartamentach Borgia powstawały w bardzo krótkim czasie, w latach1492-1494. Pinturicchio nie dałby rady uporać się z takim poważnym  i pracochłonnym zleceniem bez pomocy grupy uczniów i pomocników m.in. Pietro da Volterra, Benedetto Bonfigli, Tyberiusza z Asyżu czy Antonio da Viterbo.
Warto zwrócić uwagę na jednego z nich - Pietro da Volterra - autora portretu Michała Anioła.
Przyjrzyjmy się jeszcze innym obrazom...






Przyznam, że Apartamenty Borgia, w tym Sala dei Misteri, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Bogactwo sklepień, szczegółowość, kolorystyka, tematyka budzi zachwyt i podziw. Oszałamia.
Ale historia nie potoczyła się łaskawie dla pomieszczeń pozostałych po śmierci Aleksandra VI  w 1503 roku. Jak już wspomniałam, otoczone złą sławą i nienawiścią przez Juliusza II, następcę Borgii, pozostały niezamieszkałe aż do końca XIX wieku. Otworzono je dla publiczności dopiero w 1897 roku. Wtedy też na nowo odkryto Pinturicchio i jego artystyczne wyobrażenia, zainteresowano się jego twórczością, podjęto nowe badania w tym kierunku.
Aktualnie pomieszczenia stanowią sale wystawiennicze dla Kolekcji Sztuki Nowoczesnej i doskonale wpisują się w nową rolę.
A postać Aleksandra VI nadal fascynuje i rozbudza ludzką wyobraźnię, szczególnie po napisaniu przez Mario Puzo książki "Rodzina Borgiów", w której przedstawia rodzinę papieża jako pierwowzór włoskiej mafii.  Ten wizerunek jest bardzo utrwalony, choć dyskutowany przez licznych biografów.
Życiem papieża interesuje się także film, ostatnio ze słynną rolą Jeremiego  Ironsa. Upodobanie Aleksandra VI do przepychu, bogactwa i piękna można na pewno dostrzec w jego apartamentach...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz