piątek, 5 czerwca 2015

"The Thinker" i Auguste Rodin - bonjour Paris ! (post_27)




Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania postu o Auguste Rodin (1840-1917) i muzeum, w którym wystawione są jego dzieła www.musee-rodin.fr/.
Mam świadomość, iż ten artysta należy do powszechnie znanych, docenionych za życia i niezwykle popularnych, także współcześnie. Intrygująca biografia, obfitująca w liczne romanse i uniesienia twórcy, a w szczególności dramatyczny związek z nie mniej fascynującą postacią, artystką Camille Claudel, przynosi rzeźbiarzowi stałe zainteresowanie odbiorców.
Ostatnimi czasy zauważyć można zresztą działania zmierzające do przypomnienia twórczości Claudel i podkreślenie znaczenia jej talentu i pomysłowości. Dramatyczność życia rzeźbiarki nie podlega żadnym wątpliwościom...
Jeśli więc będziecie mieć okazję, choć krótkiego pobytu w Paryżu, koniecznie wybierzcie się do jednego z najciekawszych muzeów, jakie zwiedzałam. To oczywiście nader subiektywna opinia, ale 
myślę, że przyznacie mi rację.


Urokliwy budynek muzeum, dawny Hotel Biron, w którym mieszkał i tworzył Auguste Rodin, od razu przypadł mi do gustu. Wspaniały gest artysty przekazującego swoje dzieła i kolekcję sztuki Rządowi Francuskiemu stał się początkiem funkcjonowania tej oazy sztuki. Muzeum Rodina działa już od 1917 roku, czyli niedługo będzie obchodziło stulecie swej działalności.
Do integralnej części muzeum należy niezwykle zadbany ogród, w którym eksponowane są rzeźby Rodina. Uwielbiam ten sposób pokazywania dzieł, w przestrzeni publicznej. Niektórzy autorzy określają Rodina rzeźbiarzem pomnikowym i uważają wręcz, iż świetnie się realizował w tej formie artystycznego wyobrażenia. Potwierdzam te refleksje. Dzieła Rodina rewelacyjnie komponują się z otoczeniem i przyrodą, współgrają ze światłem i porami dnia.
Nie wiem czy pamiętacie, kiedy pisałam o Igorze Mitoraju i o jego koncepcji rzeźby w przestrzeni, teatralności wynikającej ze zmienności  tła, który je otacza. Dotyczy to także rzeźb Rodina w muzealnym ogrodzie... ( oprócz refleksji dotyczącej darmowego dostępu do dziel).

Najbardziej rozpoznawalnym dziełem Rodina jest "Myśliciel" ( "The Thinker" ) pokazany na wstępie.
Rzeźba , która stała się symbolem filozofów, intelektualistów, osób zastanawiających się nad ludzkim życiem. Poza siedzącego, nagiego człowieka, podtrzymującego twarz ręką przypomina w pewien sposób postaci Michała Anioła, którego rysunki Rodin szczególnie sobie upodobał i się nimi zachwycał. Odczuwalne jest napięcie postaci, co wynika z naprężenia ciała. Wyczuwa się jakiś ból, ciężar myśli. Rzeźba na pewno przykuwa uwagę.
Istnieje dwadzieścia odlewów "Myśliciela" rozsianych po przestrzeniach na całym świecie. Powstał nawet  "The Thinker projekt", którego celem jest badanie losów tych odlewów www.penseur.org/
Bardzo ciekawe.

Innym dziełem artysty jest "Brama piekieł"

Zwróćcie uwagę na górną część tej kompozycji.



W jej centralnym miejscu siedzi oczywiście myśliciel spoglądający na to, co dzieje się poniżej przy wejściu do piekła. Sam motyw bramy zaczerpnięty został z "Boskiej komedii" Dantego. Ileż się na tej bramie dzieje! Wielość postaci w konwulsyjnych ruchach i układach, kłębiących się , nachodzących na siebie. Nie wiemy czy chcą się wydostać czy są wciągane w otchłań piekielnych czeluści. Brama trochę przeraża swą ekspresją i emocjami, jakie wywołuje. Wrażenia łagodzi przestrzeń zielonego ogrodu, ona daje oddech...
"Brama piekieł", nad którą Rodin pracował aż trzydzieści dwa lata doczekała się aż czterech kopii na trzech kontynentach.

A oto inne wybrane przeze mnie rzeźby Rodina, wśród których spaceruje się alejkami ogrodu. Przy pięknej, słonecznej pogodzie wrażenia niezapomniane...




Bohaterowie Rodina przedstawieni zostali w pozach pełnych napięcia, wyczuwalnej energii i ruchu. Ekspresja w czystej postaci. Nie za bardzo rozumiem określaniem Rodina mianem impresjonisty. Chropowatość materii burzy spokój i ciszę. Odnosi się wrażenie, jakby miało się coś za chwilę wydarzyć. Do legendy przeszły "męki" modeli Rodina pozujących godzinami w pełnych napięciu. Na pewno nie było to proste.

Jak już wspomniałam dzieła Rodina rozsiane są po świecie. Podczas moich skromnych wędrówek po muzeach, miałam okazję się z nimi spotkać i za każdym razem podziwiam kunszt i mistrzostwo tego znakomitego artysty...


     Galleria Nationale d'arte Moderna e Contemporanea - Rzym  www.gnam.beniculturali.it/

                                          
                                           Musei Vaticani - Rzym www.museivaticani.va/

                                          Ateneum - Helsinki www.ateneum.fi/

Nie mogę pominąć skromnego, ale jednak gipsowego odlewu "Myśliciela" w Muzeum Narodowym w Poznaniu (zdjęcie zrobione w czasie wystawy dzieł przywiezionych z muzeum we włoskim Bergamo) www.mnp.art.pl/
 
Rzecz jasna, iż pokazałam jedynie namiastkę twórczości genialnego rzeźbiarza. Nie wspomniałam o wielu innych, rewelacyjnych rzeźbach czy tysiącach rysunków, jakie pozostawił po sobie.
Może i wy odwiedzając różnorodne zakątki w czasie wakacyjnych podróży, natkniecie się na jakieś interesujące dzieło tego artysty.
Tego wam życzę...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz